21:24

Ułatw sobie zakupy - aplikacja analizująca składy kosmetyków




Dobry wieczór wszystkim! 😉

Czas na praktyczny post „gadżeciarski”. Każdy z nas wie, że niektóre składniki w preparatach są niezaprzeczalnie szkodliwe, że powinniśmy je unikać szerokim łukiem. Nie wszyscy przecież muszą znać te wszystkie ich skomplikowane nazwy i wiedzieć, czy są szkodliwe, czy może nie.

Miałam Wam o nich napisać, ale zastanawiałam się czy właśnie taki post przydałby mi się gdybym była laikiem w dziedzinie kosmetologii; zawahałam się. Pomyślałam, że kiepsko było by widzieć osobę z długaśną listą składników szkodliwych buszującą po drogerii. Dzięki temu, że technika brnie do przodu mamy duże ułatwienie.

Cosmetic scan to bezpłatna aplikacja za pomocą której, po zeskanowaniu kodu kreskowego znajdującego się na produkcie wyświetla się jego skład wraz z analizą. Z aplikacji możemy korzystać skanując pasty do zębów, lakiery do paznokcie, kosmetyki do makijażu, pielęgnacji twarzy, ciała czy włosów.

Przygotowałam przewodnik po tej aplikacji, aby jak najbardziej zobrazować jak duże ułatwienie może nam przynieść.



Pierwszym krokiem jest wyszukanie i ściągnięcie aplikacji Cosmetic scan. Po uruchomieniu aplikacji na ekranie telefonu włącza nam się skaner, który musimy nakierować na kod kreskowy znajdujący się na wybranym preparacie.






W błyskawicznym tempie aplikacja wyszukuje w swojej bazie produkt i wyświetla jego nazwę, zdjęcie oraz pokazuje dokładny jej skład.

W analizie składu każdego kosmetyku aplikacja podaje występujące:
  • potencjalne alergeny,
  • substancje potencjalnie szkodliwe,
  • substancje niewskazane dla kobiet w ciąży,
  • substancje komedogenne,
  • substancje podejrzane o właściwości rakotwórcze,
  • substancje zakazane w Unii Europejskiej. 
  




Klikając na „Zobacz pełen skład produktu” przejdziesz do całej listy składników o których dodatkowo będziesz mógł poczytać skąd się biorą i za co są odpowiedzialne.





Zakładka ”Sprawdź gdzie kupisz produkt” informuje o sklepach w których dostępna jest dana rzecz wraz z ceną i klikając na to pole zostaniesz przekierowana/y do danego sklepu.

Na bocznym pasku po lewej stronie możemy wybrać funkcję "Profil", gdzie wyświetlana jest indywidualna listę alertów, czyli wybranych przez nas substancji, na które chcemy zwrócić szczególną uwagę.



Jeżeli okaże się, że skanowanego produktu nie ma w bazie danych, bez problemu możesz go tam umieścić. Aplikacja zaproponuje Ci dodanie produktu do bazy danych, tu należy postępować zgodnie z dalszą instrukcją.





Podsumowując, aplikację Cosmetic scan polecam, jest świetnym ułatwieniem naszych zakupów. Warto ją wypróbować, chociażby z samej ciekawości , ja korzystam od dłuższego czasu i traktuję go jako potwierdzenie mojej wiedzy.

Musimy pamiętać, że składy kosmetyków często się zmieniają, czasami mają też znikome ilości składników drażniących, a niektóre alergeny są jednocześnie bardzo cennymi składnikami preparatów. 

Nie traktujcie więc tej aplikacji jako wyznacznik, a wskazówkę 😉


Sylwia Tomaszewska
mgr kosmetologii

38 komentarzy:

  1. WOW ALE ROZWÓJ BLOGA. GRATULACJE I ZYCZE DALSZYCH SUKCESOW

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie ściągnęłam tą aplikację;) rewelka:) dzięki;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Sylwio może następny post już w pełni pani nagra;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie to bomba :):) Idę instalować

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna sprawa, zainstalowałam i pobiegłam do łazienki sprawdzać ;) ale jak się okazuje wiekszość kodów była na opakowaniach, które się wyrzuca.
    Czyli będę w sklepie patrzeć.
    Mam jeszcze podobną aplikację -zdrowe zakupy.
    Pozdrawiam


    OdpowiedzUsuń
  6. ale świetna sprawa ale rzeczywiście z 6 rzeczy,które sprawdziłam jednej, nowej nie było. dobranoc kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo sobie cenię, że wrzucasz regularnie posty no i oczywiście za wiedzę i sposób jej przekazania. jeszcze raz gratuluję;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tą aplikację ale zgodzą się z Toba z pewnościa trzeba brac delikatna poprawke na nią i traktować jako radę a nie wyznacznik czy cos stosowac czy nie. Poza tym mam wrazenie ze terazniejsze spoleczenstwo troche oszalalo analizujac kazdy skladnik czy kosmetykow czy jedzenia. Czasami lepiej jest nie wiedziec niz analizowac i zaprzatac sobie glowe malutka ilosc skladnika szkodliwego w 0,0000000000001%

    OdpowiedzUsuń
  9. Używam tej aplikacji od jakiegoś czasu i jest naprawdę świetna! Szkoda tylko, że nie działa ona za granicami Polski.

    OdpowiedzUsuń
  10. super post jak tez ozywam tej aplikacji i możne nie jest ona właśnie wyrocznią co wędruje w moim koszyku to na pewno ułatwia dylematy między dwoma produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super post jak zawsze. Kupiłam serum z witaminą C, które poleciłas na blogu. Rewelacja, absolutny hit. Poleciłam koleżankom i tez są zachwycone. Dziękuję Ci. Gabi i Krakowa

    OdpowiedzUsuń
  12. Gabi z Krakowa. Przepraszam za błąd

    OdpowiedzUsuń
  13. JA trochę luźniej podchodzę do składów ... czysta natura nie działa na mnie dobrzezaś te kremy, które mają silikony, parabeny i inne lepiej pasują mojej twarzy i ciału :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie wyznacznik a wskazówka - mądrze mowisz;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzień dobry Pani Sylwio. Bardzo innowacyjna wskazówka, świetnie ze Pani napisała o tej aplikacji bo rzeczywiście ciężko jest znaleźć kosmetyk z dobrym składem patrząc ile różnorodności jest na półkach sklepowych. Ja jako osoba cierpiący na wszelkie alergie naprawdę mam z tym niesamowity problem. Oczywiście aplikacja będzie stanowiła pomoc. Pożurawia serdecznie i życzę miłego dnia. Malgorzata W.- stała pacjentka

    OdpowiedzUsuń
  16. Super sprawa, bo ja w analizie składów na czynniki pierwsze nie jestem zbyt dobra.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ale zawsze o niej zapominam, muszę ją przerzucić bliżej początku :P

    OdpowiedzUsuń
  18. O jaaaa, rewelacja!! Teraz to już w ogóle mój czas spędzony w sklepie się przedłuży :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Przez jakiś czas używałam tej aplikacji ale okazało się że ma bardzo dużo błędów i smarowalam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajna sprawa, ale ja wiem na co stawiać. Znam już na tyle swoją skórę, że wiem co jej służy, a co szkodzi. Uwielbiam naturalna pielęgnację, ale w którymś momencie nie przynosiła efektów, więć sięgnełam po kosmetyki Caudalie czy Galenic i mam idealny balans :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny pomysł, nie wiedziałam o tej aplikacji

    OdpowiedzUsuń
  22. Bawiłam się nią ostatnio, ale usunęłam, bo szybko mi zżera baterię :D

    OdpowiedzUsuń
  23. ja dzięki Twojemu postowi dowiedziałam się o tej apce. Jest super. Bardzo mi pomaga :):):)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna rzecz! Dzięki za napisanie o tej aplikacji. Widzę, że działa na podobnej zasadzie jak aplikacja "Zdrowe zakupy", którą mam już na telefonie. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pani Sylwio czy można już zamykać naczynka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze chwila bo pogoda płata figle 😉 początek października będzie najlepszym czasem 😊

      Usuń
  26. Super aplikacja, sciagnelan tydzień temu i bardzo mi ułatwia zakupy ��

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow nie e wymiary wiedziałam ze coś takiego jest. Nieźle ����

    OdpowiedzUsuń
  28. Wow nie wiedziałam ze coś takiego jest. Nieźle ����

    OdpowiedzUsuń
  29. Też mam tą aplikację, super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dopiero co znalazłam Twojego bloga, wpadłam , rozejrzałam się i mega dzięki za wszystko co piszesz! Bardzo konkretne, przydatne rzeczy, naprawdę, jeszcze raz dzięki!!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Laboratorium kosmetologa , Blogger