21:52

O co chodzi z tym SPF? Promieniowaniem UVA / UVB?

O co chodzi z tym SPF? Promieniowaniem UVA / UVB?

Witajcie! :) Na wstępnie napomknę, że nie wyobrażam sobie mojego bloga bez tego posta. Jakiś czas temu zaczęłam już pisać ten wpis, ale jakoś było mi nie po drodze go wstawić. Byłam przekonana, że o "czymś zapomnę i coś ominę". Wizyta Pani Elizy, mojej stałej pacjentki uświadomiła mi, że powinnam to zrobić jak najszybciej bo przecież, aby patrzeć zrobi się słonecznie. Dziękuję Pani Elizo ;)

Do rzeczy :) Pierwsze co powinniście sobie uświadomić to fakt, że zbyt opalone ciało nie jest oznaką zdrowia. Opalenizna to reakcja obronna naszej skóry na zniszczenia za które odpowiedzialne jest promieniowanie UV.

Słońce ewidentnie ma wpływ na powstawanie zmarszczek, zmniejszenie nawilżenia i elastyczność skóry. Główną przyczyną pękania naczyń i problemów skóry naczyniowej jest właśnie promieniowanie. To na skutek działania słońca uszkodzeniu ulegają ściany naczyń włosowatych.

Za tworzenie się przebarwień także odpowiedzialne jest przede wszystkim promieniowanie UV. Te trudno odwracalne zmiany pigmentowe występują na skutek uszkodzenia skóry. Same superlatywy... ;)

Wiele osób nadal nie jest pewnych, o co chodzi z tymi filtrami? co to jest ten SPF wymawiany w koło przez wszystkich poruszających temat ochrony słonecznej? Czym są UVA i UVB — i dlaczego należy się przed nimi chronić?

Bez wyjaśnienia kilku zagadnień nie ruszymy dalej.

Promienie UVB - są odpowiedzialne za poparzenia słoneczne. Uszkadzają naskórek i są przyczyną zmian w strukturze DNA, co może prowadzić do rozwoju nowotworu.

Promienie UVA - nie odczuwamy ich praktycznie, ale niestety widzimy ich efekty działania. Odpowiadają za przedwczesne starzenie się skóry i powstawanie zmarszczek. Docierają bowiem pod naskórek, do tkanki podskórnej, uszkadzając bezpowrotnie włókna kolagenu i elastyny.



SPF  — Sun Protection Factor - określa wysokość ochrony jaką gwarantuje nam dany preparat przed promieniowaniem UVB.

Jego odpowiednikiem są też symbole: LSF (niemiecki), IP (francuski).

PPD lub IPD - określają jaką ochronę gwarantuje nam dany preparat przed promieniowaniem UVA.

Między wartością ochrony wyrażoną w SPF, a ilością blokowanego (pochłanianego lub odbijanego) promieniowania UVB nie ma zależności liniowej.

Źródła podają nieznacznie różne dane, mniej więcej takie: 

SPF 2 – chroni skórę przed ok. 25–30% promieniowania,


SPF 4 – chroni skórę przed ok. 50% promieniowania,


SPF 10 – chroni skórę przed ok. 85% promieniowania,


SPF 15 – chroni skórę przed ok. 93–96% promieniowania,


SPF 25 – chroni skórę przed ok. 96% promieniowania,


SPF 30– chroni skórę przed ok. 98% promieniowania,


SPF 50+ – chroni skórę przed ok. 98,5–99,5% promieniowania.

Jak widać procentowo różnica w ochronie w zakresie promieniowania UVB nie jest bardzo duża.


Jest to bardzo ważne, często bowiem osoby kupujące faktor 50 myślą, że są chronione dwukrotnie bardziej niż przy SPF 25 — i spędzają na słońcu o wiele więcej czasu. Powyższe zestawienie zaś pokazuje, że niestety ochrona jest tylko niewiele skuteczniejsza.
  

 SPF = MEDmin / MEDmax

  Gdzie MED (Minimal Erythema Dosis) oznacza minimalną dawkę rumieniową – wywołującą zaczerwienienie skóry, MEDmin – tę samą minimalną dawkę dla skóry chronionej preparatem z filtrami, a MEDmax – dla skóry pozbawionej ochrony.

Zakładając, że standardowy czas ekspozycji, po którym następuje oparzenie, to średnio 15 minut dla człowieka o jasnej skórze. SPF oznacza wielokrotność tego czasu, przykładowo:

SPF 15 czas ten wydłuży się do 15 x 20 minut =300 minut. Więc rumień rozwinie się wskutek przebywania na słońcu przez 5 godzin.


 SPF 30 x 15 minut = 450 minut czyli 7 godzin i 50 minut możemy przebywać na pełnym słońcu.

Tylko gdy ilość nakładanego preparatu wynosi 2 mg/1 cm2 ciała. Założę się, że nikt z Was nie nakłada tyle preparatu na skórę. Więc ten przelicznik przedstawiony powyżej  nie sprawdzi
się :).

Teraz nasunie nam się pytanie: Więc czemu tak każdy mówi stosuj 50+?
  
Ponieważ różnice pomiędzy skutecznością filtrów o SPF 50 i SPF 30 jest niewielka, uważa się, że te pierwsze mogą być podstawowymi preparatami stosowanymi w zapobieganiu słonecznego starzenia się skóry i jego konsekwencji.

 Zadaniem kosmetyków ochronnych jest ochrona a nie wydłużenie czasu przebywania na słońcu. SPF określa zdolność kosmetyku do ochrony tylko przed rumieniotwórczym promieniowaniem UVB.

Inaczej rzecz ma się w przypadku PPD - niestety nie każdy producent podaje ten współczynnik. Można to w przybliżeniu zrozumieć przyglądając się współczynnikom podany przez Biodermę:

SPF 30 ma wskaźnik PPD około 20
SPF 50+ na wskaźnik PPD powyżej 30

I to już jest duża różnica :)

Ale, to nie jest jedyny powód dla którego filtry o SPF 50 i wyższe są lepsze od tych z SPF 30.

Jak pisałam powinniśmy aplikować na skórę filtr w ilości 2 mg na centymetr kwadratowy skóry


Oznacza to, że aby otrzymać ochronę równą warunkom musielibyśmy nałożyć na całe ciało około 30ml preparatu z filtrem. Czyli butelka emulsji o pojemności 200ml powinna wystarczyć nam na około 6 aplikacji.

 I jedna butelka o pojemności 200 ml wystarcza nie dość, ze na całe wakacje to jeszcze zostaje... oho nie ładnie ;)

Jeżeli więc smarujecie ciało "oszczędniej" oba współczynniki Zarówno SPF jak i PPD bardzo spadają. Czyli realna ochrona jaką macie stosując dany filtr jest tak naprawdę dużo mniejsza.
Jeżeli nakładacie 1ml na centymetr to zabieracie sobie 50% ochrony. Co oznacza, że SPF 30 staje się SPF 15, a PPD 20 staje się 10. Nie spodziewaliście się tego? :) 


Pamiętajmy jednak, aby te wartości zgadzały się z faktycznym działaniem kremu, należy ponawiać aplikację kremu co 2-3 godziny i po każdej kąpieli słonecznej. 


 Nie rezygnujmy z kremów z wysokim faktorem SPF – każdy procent więcej to jednak duża różnica na korzyść dla ochrony naszej skóry. 

Preparaty z filtrem powinny chronić także też przed promieniowaniem UVA w stopniu stanowiącym 1/3 ochrony przed UVB, co oznacza, że im wyższy faktor SPF, tym wyższa ochrona przed najgroźniejszym dla nas promieniowaniem UVA.

Pamiętajmy, że nawet najwyższy filtr nie daje nam 100%  bezpieczeństwa, więc wylegiwanie się kilka godzin na słońcu bez jakiejkolwiek ochrony przeciwsłonecznej to strzał w kolano. 


Póki jesteście młode/młodzi możecie nie zauważyć jak bardzo nasza skóra ucierpi w przyszłości przedawkowując kąpiele słoneczne :) Chyba,że już jesteście posiadaczami przebarwień i popękanych naczynek? Same się nie zrobiły :)

 Mam nadzieję,że trochę Wam wyjaśniłam temat filtrów, oczywiście nie są to wszystkie informacje, którymi chciałam się z Wami podzielić, ale wszystko przede mną. 
Udanej majówki :)

Sylwia Tomaszewska
mgr kosmetologii

20:26

SOS dla dłoni i paznokci

SOS dla dłoni i paznokci
Witajcie!


Chyba każdy z nas wie, jak ważna jest pielęgnacja skóry dłoni oraz paznokci. W końcu zadbane i piękne dłonie są naszą wizytówką :)

Pomyślmy, ile razy w ciągu dnia myjemy ręce w gorącej wodzie używając detergentów? Za każdym razem, gdy mamy kontakt z wodą i chemicznymi środkami czystości wysuszamy skórę dłoni i narażamy płytkę paznokcia na pękanie.

Nawet kilkanaście razy dziennie zmywamy ze skóry dłoni lipidy wchodzące w skład jej naturalnej warstwy ochronnej, a ona nie nadąża wyprodukować ich na nowo. Efektem jest ściągnięta sucha oraz popękana skóra i matowe paznokcie.

Podobnie działa niska, wysoka temperatura, wilgoć czy promieniowanie UV, które znacznie przyspiesza proces starzenia się skóry. Chcąc chronić dłonie przed niszczącym działaniem czynników środowiskowych, warto zadbać o ich odpowiednią pielęgnację.



Dziś przedstawię Wam kilka rad dzięki którym dowiecie się jak przywrócić piękno zniszczonym dłoniom i paznokciom: 


Wybieraj delikatny środek do mycia


Dobrze jest wybrać mydło, które będzie bardzo delikatne i mocno regenerujące. Jeśli nasza skóra jest mocno sucha i popękana, możesz wybrać emulsję myjącą przeznaczoną do atopowej lub suchej skóry ciała czy twarzy. Świetnie sprawdzą się też olejki.



Uważaj na detergenty- nakładaj rękawiczki ochronne

Detergenty do utrzymywania czystości w domu sa naszpikowane chemią. Nasze biedne dłonie muszą znosić kontakt z nimi, ale wierzcie mi, że wcale tego nie lubią. Myjąc prysznic lub naczynia warto założyć gumowe rękawiczki. Środki chemiczne bardzo niszczą ochronną warstwę lipidową naskórka.



Krem idealny

Na krem do rąk składają się trzy elementy: baza, składniki aktywne oraz substancje czynne. Bazą kremu do rąk najczęściej jest woda. Substancje aktywne, które pomogą zregenerować i nawilżyć skórę to np. masło shea, masło kakaowe, masło kokosowe lub olej z awokado. Wymienione składniki bardzo dobrze się wchłaniają, nawilżają i zmiękczają skórę rąk. Gliceryna również nawilża i natłuszcza dłonie. Równie dobrze skórę działa aloes, wosk pszczeli, keratyna czy lanolina. Jeżeli potrzebujesz kremu przeciwzmarszczkowego szukaj w składzie przede wszystkim koenzymu Q 10 czy kwasu hialuronowego.

Warto mieć również mniejszą wersję kremu w torebce, aby aplikować go w ciągu dnia, szczególnie jeśli dużo czasu spędzamy poza domem.



Natłuszczaj i nawilżaj od razu po umyciu

Zaraz po myciu, kiedy dłonie są lekko wilgotne należy nałożyć od razu krem/serum/olejek. W ten sposób nie dajemy im szans na 'odczucie suchości' po myciu i zapobiegamy uczuciu ściągnięcia .

Nie zapominaj o pielęgnacji skórek


Pozadzierane i suche skórki na naszych dłoni niestety nie dodają nam uroku, nawet najlepszy manicure nie wygląda wtedy korzystnie. Skórki zmiękczaj specjalnym płynem, odpychaj drewnianym patyczkiem, a następnie wycinaj jedynie te, które faktycznie odstają. Kolejno wetrzyj w skórki niezawodny olejek rycynowy.



Zwróć uwagę na pilnik

Unikaj stosowania pilników metalowych i gruboziarnistych. Pilniki gruboziarniste szarpią płytkę paznokcia powodując rozdwajanie się. Zamiast nich wybierz pilniki szklane, teflonowe, pokryte kryształem lub tlenkiem aluminium.

Obserwuj

Obserwuj swoje paznokcie. Wczesne objawy anemii objawiają się bladymi paznokciami oraz występującymi na nich białymi plamkami. Jeśli są żółte i wolno rosną, może być to objaw choroby płuc. Natomiast białe paznokcie mogą sygnalizować problemy z wątrobą.



Nie zapominaj o rękawiczkach

Może nie mamy teraz sezonu zimowego, chociaż patrząc za okno sama już nie wiem jaka pora roku jest aktualnie ;) Najlepiej jest nałożyć serum/krem przed wyjściem i dopiero ubrać rękawiczki, bo wtedy możemy być spokojni zarówno o nawilżenie jak i temperaturę rąk.



Dieta i suplementacja

Warto sięgnąć po suplementy z biotyną, która zwana również witaminą B7 lub H. Wzmacnia ona paznokcie sprawiając, że rosną grubsze i się nie rozdwajają. Aby efekt był widoczny należy przyjmować 2,4 mg biotyny dziennie.

 Do innych witamin i składników mineralnych, wzmacniających i odżywiających paznokcie, zalicza się: wapń, żelazo, witaminę A, kwas foliowy oraz krzem, cynk i magnez, a także nienasycone kwasy tłuszczowe. Źródłem tych substancji są m.in. produkty pełnoziarniste (ryż brązowy, chleb razowy, kasza gryczana), orzechy włoskie, ryby morskie, oleje roślinne oraz produkty mleczne.



Domowe SPA

Najważniejszymi etapami domowego spa jest:
złuszczanie martwego naskórka, kąpiele i nawilżanie.

Idealnym sposobem złuszczania martwego naskórka, a tym samym poprawiania kondycji skóry dłoni, będzie peeling. Peeling możesz zakupić w drogerii lub wykonać w domu z naturalnych składników.

Kolejnym elementem jest przygotowanie dla naszych dłoni kąpieli. Kąpiele mają zbawienny wpływ na nawilżenie naskórka i kojenie drobnych podrażnień.

 Możemy skusić się na przykład na kąpiel w oliwie z oliwek, lnianej czy idąc śladami Kleopatry w mleku.

Zaraz po kąpieli należy nałożyć grubą warstwę kremu/ maskę przykryć folią i otulić rękawicami  lub ręcznikami. Taka okluzja świetnie zwiększa wchłanianie substancji aktywnych w skórę.


A Wy jak dbacie o skórę dłoni i paznokci? Przestrzegacie zasad pielęgnacji czy różnie to bywa? Dajcie znać koniecznie, czy wpisy z domowymi sposobami są przydatne czy wolicie propozycje gotowych produktów dostępnych w aptekach czy drogeriach ;)


Sylwia Tomaszewska
mgr kosmetologii

09:01

Idealny krem pod oczy

Idealny krem pod oczy
Dzień dobry! :)

Wiesz z jakim produktem mamy największy dylemat podczas zakupów?

Oczywiście z kremem pod oczy; a to uczula , a to za drogi, a to nie działa. Niestety z próbkami kremów też jest ciężko, ale gdy już jakimś cudem dorwiemy aptekę w których są testery, to zaczyna się wewnętrzna walka nałożyć pod oczy - przetestować czy nie. 


Z jednej strony nie, bo jak, przecież mam makijaż.. Jak ja wrócę do domu? Przecież będzie widać, a co jeśli spotkam kogoś w powrocie do domu? (tak! wtedy najczęściej spotykamy połowę swoich znajomych których nie widzieliśmy pół wieku, skąd ja to znam ;))

Z drugiej strony jesteś przekonywana/ przekonywany, że dany produkt jest hipoalergiczny, że super, świetny a wręcz najlepszy … chociaż z tym niestety różnie to bywa.

Dziś napiszę o moim pewniaku, zawsze gdy zadawane jest pytanie o krem pod oczy odpowiadam bez zastanowienia: Vita- POS :)


VitA-POS jest sterylną maścią do oczu (tak do oczu, nie pomyliłam się ) Zawierającą obok 250 j.m./g palmitynianu retinolu (witamina A), stałą i płynną parafinę, wosk oraz białą wazelinę.

Pierwotne działanie maści 

W czasie długotrwałej pracy przy komputerze, oglądaniu telewizji, pod wpływem dymu czy klimatyzacji dochodzi często do pieczenia, swędzenia i wysuszenia oczu oraz odczucia obecności ciała obcego (soczewki kontaktowe dodatkowo nasilają objawy). 

 W tych sytuacjach VitA-POS śpieszy na ratunek; zmniejsza powyższe objawy, tworząc przyjemny, ochronny film na powierzchni oka.


Maść idealna na suche i podrażnione spojówki z powodzeniem zastąpi także... krem pod oczy. Zwłaszcza jeśli skóra wokół nich jest bardzo sucha, a ty często zmagasz się z uczuciem „piasku” pod powiekami.

Dzięki zawartości retinolu i wazeliny, maść VITA-POS doskonale nawilża delikatne i najczęściej przesuszone obszary wokół oczu. 


Oprócz tego znakomicie je regeneruje, łagodzi podrażnienia i doskonale radzi sobie z łuszczącą się, a nawet pękającą skórą. 

 
Jest dość tłusta. Ze względu na konsystencję ja stosuję ją na noc i Tobie też polecam tak stosować. Wiek? Tu nie ma wytycznych.Sprawdzi się zarówno u osób 20+ jak i 50+. Dostępna bez recepty i dodatkowo napomknę, że cenowo nie przekracza 20 zł i jest bardzo wydajna. Nieźle prawda? :)


  Ja swój faworyt przedstawiłam. A Ty znałaś/ znałeś ten produkt? Czy może cenisz sobie inny? Chętnie się dowiem, który według Ciebie jest wart zakupu :)


Sylwia Tomaszewska
mgr kosmetologii

18:21

Worki pod oczami

Worki pod oczami
Witam Cię w świątecznym klimacie! :)

W ramach przerwy między świątecznymi przygotowaniami naskrobię Wam szybki post – oczekiwany przez dużą rzeszę czytelników. Poruszę uciążliwy temat nieszczęsnych worków pod oczami ;)



Temat skomplikowany, ale damy radę ;) Zacznę od wprowadzenia Was jako to jest, że powstają.

Nasza skóra ma 3 rodzaje zasobów wody: statyczne, dynamiczne i transepidermalne.
Worki pod oczami świadczą o niedoskonałości drugiego z wymienionych zasobów.
 Właśnie tam przemiana materii nie dokonuje się z należytą prędkością. 

Wilgoć jest dostarczana, ale nie usuwana, a co idzie za tym nasza skóra pod oczami staje się coraz bardziej cieńsza i pojawiają się na niej zmarszczki, albo odwrotnie skóra twardnieje i pojawiają się obrzęk; worki pod oczami.


Pierwszym krokiem do rozpoczęcia walki z tymi niedoskonałościami jest poznanie dokładnych przyczyn ich powstawania.

Skłonność tej przypadłości można odziedziczyć po rodzicach, często pojawia się też z wiekiem, gdy spada napięcie mięśnia okrężnego oka, przez co słabną również tkanki wokół niego.



Na worki pod oczami można też zapracować trybem życia zarywając noce, nie dbając o dietę, nadużywając papierosów i alkoholu. Mogą być również wywoływane przez alergie, schorzenia nerek, serca, tarczycy i naruszenie równowagi elektrolitowej we krwi i limfie.

Czasami worki powstają z powodu stałego skurczu mięśni oka – wtedy należy przebadać wzrok.

Jak zwalczyć worki pod oczami?

Jedynym skutecznym sposobem na te niedoskonałości jest efektywny sen. U większości z nas worki spowodowane są pulchną tkanką tłuszczową w okolicach oczu. Musimy wtedy zmienić swój jadłospis. Zrezygnujmy z soli, alkoholu i ograniczmy ilość płynów spożywanych na noc.

Dodatkowo wprowadźmy w swoją dietę szparagi, pietruszkę, ogórki, seler oraz białą kapustę. Warto pić sok z mniszka lekarskiego, sok z brzozy oraz zieloną herbatę.

Odnośnie środków do pielęgnacji wybieraj wzmacniające napięcie mięśniowe i elastyczność naczynek. Najlepiej gdy w swoim składzie mają: kofeinę, niacynamidu, wyciągi ze świetlika escyny, witaminy C i K, ekstrakt z czerwonych winogron, kasztanowiec zwyczajny, zieloną herbatę, miłorzębu japońskiego, pietruszki, bławatka czy arniki.



Po nałożeniu takiego kosmetyku dobrze jest go wmasować w sposób, który odblokowuje naczynka limfatyczne, pomagając w ten sposób usunąć nadmiar limfy.

Nie byłabym sobą gdybym nie podrzuciła Wam kilka domowych sposobów niwelujących worki pod oczami :)

Woreczki z herbatą

To najstarszy domowy sposób, który stosowały nasze mamy i babcie. Zaparzamy dwie torebki czarnej, mocnej herbaty, po 20 minutach odsączamy i chłodzimy, a następnie nakładamy na spuchnięte miejsca. Zawarte w herbacie substancje działają obkurczająco na skórę, przez co zmniejszają obrzęki. Torebki możemy też schłodzić w lodówce i wtedy nakładać na oczy. Z takim kompresem na oczach warto poleżeć nawet przez pół godziny.



Schłodzone w zamrażarce plastry ogórka bądź kostki lodu

Oczywiście owinięte w foliowe torebeczki lub bawełnianą ściereczkę.
Zwężają one naczynia limfatyczne, zmniejszając ilość zalegającego w nich płynu. Z takim kompresem trzeba poleżeć około 15 minut.

Chłodne łyżeczki

Działają na podobnej zasadzie, jak chłodny kompres; po schłodzeniu stalowych łyżeczek w lodówce umieszczamy je na oczach wygiętą stroną do dołu i leżymy tak około 15 minut.

Kostkami lodu lub łyżeczkami można też zrobić masaż okolic oczu, przykładając je do skóry i delikatnie uciskając nimi opuchnięte miejsca w kierunku od środka do zewnętrznych kącików.

Hydrożelowe płatki kolagenowe pod oczy/gotowe maski w płatach

Już po pierwszym użyciu widać efekty – delikatna skóra pod oczami jest wygładzona,a zmarszczki i przesuszenia zniwelowane. W celu osiągnięcia trwałych efektów odmłodzenia najlepiej używać płatki 2 razy w tygodniu, a maski maksymalnie 1x na tydzień.



Okłady z plastrów ziemniaka

Ziemniaki zawierają duże ilości potasu, który zmniejsza opuchliznę, a także skrobię, łagodzącą ewentualne stany zapalne. Ziemniaka trzeba obrać, umyć, odkroić dwa plastry o grubości mniej więcej pół centymetra każdy i położyć na dolnej powiece na 10 minut. 


Dodatkowo napiszę Wam, że czytając wiele artykułów nt. zwalczania worków pod oczami kilkukrotnie natknęłam się na polecane … tu się zdziwicie kremy/ żele na hemoroidy czy żylaki. Proponowane są okłady z żelem np. Ginkor.
 Należy na nieść go na gazę i zrobić z niego kompres trzymając 10 minut pod oczami. Sama osobiście nie wiem co o tym myśleć i nie wiem czy odważę się wypróbować ;)

Wracając na ziemię, muszę poruszyć jeszcze bardzo istotny temat przepukliny, które na pierwszy rzut oka wyglądają identycznie jak worki, ale je możemy pokonać wyłącznie zabiegiem chirurgicznym. 

Stąd nasuwa się pytanie jak wygląda przepuklina? Już to tłumaczę. Jest to uwypuklanie fragmentu tkani tłuszczowej zaciśniętej miedzy włóknami mięśniowymi, właśnie z tego powodu gromadzi się tam płyn. Tu zalecam wizytę u specjalisty – nie gdybajcie sami :) 

To by było na tyle czas wrócić do obowiązków:) 

A ja korzystając z okazji życzę Wam słodkich, spokojnych, a przede wszystkim wesołych Świąt spędzonych w rodzinnym gronie oraz mokrego Dyngusa :) 

  
Sylwia Tomaszewska
mgr kosmetologii



18:08

DIY - Maska węglowa

DIY - Maska węglowa


Witaj w niedzielę!

Kojarzysz słynne maski węglowe? Z pewnością tak, bo przecież były i nadal są hitem i podbijają nasze serca ( moje na pewno).

Dzięki ich popularności, powstało mnóstwo czarnych masek. Niestety, niektóre z nich z węglem mają niewiele wspólnego.

Na pewno muszę Ci napisać, że słynne maski z Bielendy zaliczają się do tych produktów. W ich składzie znajdziemy: Carbon Black, niestety nie jest to węgiel, jak pewnie 90% z osób uważa;)




Wymieniony składnik to substancja pełniąca funkcję BARWNIKA. Powstaje poprzez przerób ciężkich frakcji ropy naftowej. Producent nazywa także całą linię kosmetyków: „Carbo Detox”, gdzie skład z detoksem niewiele ma wspólnego…

Węgiel zwany jest czarnym diamentem nie bez przyczyny: dzięki silnym właściwościom absorbującym posiada zdolność głębokiego oczyszczania skóry.

Działa jak magnez: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry.

Wyrównuje również koloryt skóry, przeciwdziała powstawaniu zmarszczek. Dodatkowo w trakcie zmywania jego drobinki złuszczają martwy naskórek.



Najlepszym rozwiązaniem aby znaleźć dobrą maskę z aktywnym węglem jest: zrobić ją samemu! ;)


Potrzebujemy:
  • kapsułki/ pastylki węgla aktywnego, (około 6zł za 30 kapsułek)
  • do wyboru: gęsty jogurt naturalny, glinka kosmetyczna lub woda.
Ja jestem za jogurtem ;)


Przygotowanie:

3 kapsułki węgla i łyżkę jogurtu mieszamy w miseczce. Jeśli masz węgiel w formie pastylek należy je rozgnieść.



Powstałą papkę możesz nałożyć na twarz, szyję oraz dekolt lub możesz nakładać maskę na wybrane partie np. problematyczną strefę T ( czoło, nos i broda) lub punktowo. Omijamy okolicę oczu.

Jeśli chcesz, by maski było więcej i była gęściejsza, dodaj więcej jogurtu lub glinkę kosmetyczną. Jeśli uznasz, że cera dobrze reaguje, następnym razem możesz dołożyć kapsułkę/pastylkę.



Maseczkę z węgla aktywnego możesz stosować raz w tygodniu (częściej punktowo). Zwróć uwagę na to, czy skóra nie wysusza się nadmiernie. Węgiel ma właściwości wysuszające.

Maskę trzymamy na skórze około 15 minut, następnie zmywamy ją ciepłą wodą i nakładamy krem.

To jak kiedy robicie maseczkę? Bo ja i mój M. jesteśmy już po domowym SPA ;)



Jeśli chcecie wiedzieć kiedy pojawi się nowy wpis polubcie profil na facebooku:

Laboratorium kosmetologa

Sylwia Tomaszewska
mgr kosmetologii

22:46

Przebarwienia 3 część

Przebarwienia 3 część
Dobry wieczór! :)
 

Dziś przedstawię Ci 5 preparatów, które sama sprawdziłam i przyniosły zadowalające efekty.

Uprzedzając Twoje przemyślenia, ku wyjaśnieniu: nie są to produkty sponsorowane, kupiłam je za własne pieniądze i nie mam żadnych profitów z polecania tych preparatów. 


Pamiętajmy, że najlepsze efekty usuwania przebarwień uzyskuje się w przypadku terapii skojarzonej, polegającej na usunięciu już istniejących plam pigmentacyjnych, jak i hamowaniu zachodzących z udziałem tyrozynazy.

Preparaty wybielające powinny zawierać składniki, które powinny zapewnić wielokierunkowe działanie:

· stopniowo zmniejszające produkcję melaniny, zapobiegające ciemnieniu skóry,

· blokujące tyrozynazę – kontrolującą produkcję melaniny,

· wspomagające wyrównywanie tonacji skóry przy zaburzeniach w pigmentacji,

· ogólnie rozjaśniające.

DERMO-OCHRONNY KREM WYBIELAJĄCY PRZEBARWIENIA na dzień MELACYD SPF 50+ 


Pharmaceris wyszedł naprzeciw oczekiwaniom, osobom walczącym z przebarwieniami, stworzył krem niwelujący plamy i mający filtr 50! Brawo! 

Polecany do codziennej pielęgnacji na dzień dla skóry z przebarwieniami, nierównym kolorytem oraz narażonej na powstawanie przebarwień podczas ekspozycji na słońce, zmian hormonalnych, przyjmowania środków antykoncepcyjnych w okresie ciąży, po zabiegach dermatologicznych i medycyny estetycznej oraz zmianach zapalnych.

Zawiera wysoko skoncentrowany 4% Niacynamid, którego efekt działania porównywalny jest do hydrochinonu, stosowanego w wybielających terapiach medycznych. 
Dodatkowo efekt wybielania potęguje wit. C oraz kompleks Biomimetic-Peptid, natomiast witamina E pełni rolę fizjologicznego antyoksydantu, opóźniając procesy starzenia. SPF 50+ zapewnia skuteczną foto ochronę skóry.

Pharmeceris ma również w swojej ofercie Depigmentacyjne serum na przebarwienia na noc ACIPEEL 3x 

Radzi sobie ze zmianami pigmentacyjnymi np. piegi, plamy starcze, przebarwienia po słoneczne, potrądzikowe, pozapalne oraz po ciążowe.
Preparat sprawdzi się również u posiadaczy skóry wrażliwej.

Sekret serum tkwi na unikalnej kompozycji 3 kwasów i biologicznie aktywnej witaminy C oddziałuje trzy-poziomowo na proces melanogenezy, hamując powstawanie, redukując i rozjaśniając istniejące przebarwienia. W składzie znajdziemy:

Kwas migdałowy - hamuje aktywność tyrozynazy co zmniejsza produkcję melaniny i ujednolica jej naturalne rozmieszczanie w naskórku.

Kwas salicylowy zmniejsza widoczność zmian barwnikowych, poprzez złuszczenie martwej warstwy rogowej naskórka.

Kwas cytrynowy zapewnia efekt depigmentacyjny rozjaśniając powierzchnię skóry oraz wyrównując jej nierówny koloryt. 


Ważne jest to, że serum nie odbarwia zdrowej skóry. Preparat najlepiej stosować codziennie na noc, omijając okolice oczu i ust.

Priorytetem w kuracji tym kremem jest stosowanie ochrony przeciwsłonecznej. 
 
 LIQPHARM - LIQ CC SERUM LIGHT Z 15% WITAMINĄ C 


Witamina C 15% - lewoskrętna forma niezjonizowana zapewnia łatwość przenikania we wszystkie warstwy skóry pobudzając syntezę kolagenu, wyrównując koloryt i rozświetlając cerę. Redukuje szkodliwe wpływy promieniowania UV, pomagając chronić DNA komórek skóry. 
Zawiera: tokoferol, który wzmocnienia ochronę antyoksydacyjną. Magnez zapewnia silne działanie regeneracyjne oraz kwas hialuronowy chroniący skórę przed odwodnieniem, zapewnia jej elastyczność i długotrwałe nawilżenie.

Korzyści:

- ochrona antyoksydacyjna,
-program redukujący przebarwienia,
- program "blask i witalność",
- pobudzanie syntezy kolagenu,
- program przeciwzmarszczkowy.


Serum nadaje się do każdego rodzaju skóry- suchej, tłustej, mieszanej, trądzikowej, naczyniowej, wrażliwej i dojrzałej. 

Nie zapomnijcie aby serum wstrząsnąć przed użyciem. Można je stosować rano i/lub wieczorem na oczyszczoną nie tylko twarzy, ale również szyi i dekoltu. Śmiało stosuj pod krem przez cały rok lub jako kurację 28-dniową.

Ziaja Med, Kuracja dermatologiczna z witaminą C + HA/P, Esencja rewitalizująca o skoncentrowanym działaniu.


Czas na Ziaję, którą jedni lubią, inni nienawidzą. Ja osobiście lubię chociaż w swojej ofercie mają kilka bubli... których nie mogę "przetrawić".
 Kuracja dermatologiczna z witaminą C + HA/P nie poradzi sobie z konkretnymi przebarwieniami, zda egzamin jedynie gdy plamy są bardzo delikatne oraz „świeże”. 
 Najlepiej sprawdzi się u cer potrzebujących intensywnej odnowy – cienkich, zwiotczałych , pozbawionych zdrowego kolorytu i blasku. W składzie znajdziemy hydroxypolinę, kwas hialuronowy, D-panthenol oraz witaminę C.

Konsystencja kosmetyku jest lekka, co pozwala mu szybko się wchłonąć. Esencja dobrze się sprawdzi do stosowania solo oraz w duecie, rano oraz wieczorem. Zapach jest neutralny, bardzo lekki i nie utrzymuje się długo na skórze. 


Bielenda Super Power Mezo Serum 

Krem delikatnie złuszcza, skutecznie redukuje błyszczenie skóry oraz zwęża pory, rozjaśnia przebarwienia, dodaje skórze blasku, redukuje zmarszczki, doskonale wygładza, poprawia nawilżenie i jędrność skóry.

Krem zawiera dużą dawkę silnie działających składników aktywnych:

Kwas migdałowy - delikatnie złuszcza naskórek, działa antybakteryjnie, rozjaśnia przebarwienia, zwęża pory oraz zapobiega zatykaniu porów.

Kwas laktobionowy - złuszcza naskórek stymulując mechanizmy naprawcze skóry, wygładza i ujednolica koloryt cery, intensywnie nawilża.

Witamina B3 - wzmacnia, odnawia i matuje skórę. Zwalcza problemy skórne - trądzik, zaczerwienienia, szorstkość. Rozjaśnia naskórek, redukuje plamy pigmentacyjne po słoneczne i starcze.

Najlepiej stosować go na noc, w dzień natomiast chrońmy skórę filtrem 50. Krem ma działanie złuszczające, stąd możemy zauważyć mikro łuszczącą się skórę. 
Ma białą, lekką konsystencję. Łatwo się rozprowadza oraz szybko wchłania nie pozostawiając tłustego, ciężkiego filmu na skórze. Pachnie delikatnie, świeżo i odrobinę kwiatowo.


I to by było na tyle moich propozycji kremów, które pomogą Wam zwalczyć przebarwienia. Znacie je? Lubicie? Koniecznie dajcie mi znać :)

Pamiętajmy, że decydując się na kurację wybielającą, nawet w przypadku plam powierzchniowych, trzeba się uzbroić się w cierpliwość. 
Pierwsze rezultaty mogą być widoczne dopiero po kilku tygodniach, a czasem kilku miesiącach stosowania odpowiednio dobranego preparatu.
Sylwia Tomaszewska
mgr kosmetologii

Copyright © 2016 Laboratorium kosmetologa , Blogger