15:29

Trądzik pospolity

Trądzik pospolity
 

Dzień dobry w grudniową niedzielę ❆

Dziś post o który prosiło mnie wiele/ wielu czytelników. Czym właściwie jest trądzik, dlaczego powstaje, jakiego są jego postacie oraz jak z nim walczyć napiszę Wam w dzisiejszym poście.

Patogeneza trądziku obejmuje 3 elementy, które oddziałując wzajemnie powodują powstawanie zmian trądzikowych:
  • Nadmierna aktywność gruczołów łojowych,
  • Zaburzenia w procesie rogowacenia przewodów wyprowadzających gruczołów łojowych,
  • Kolonizacja mieszków włosowych przez bakterie beztlenowe
Trądzik pospolity pojawia się najczęściej w okresie dojrzewania lecz coraz częściej na to schorzenie cierpią osoby powyżej 25 roku życia, a także panie po menopauzie. Kobiety i mężczyźni cierpią na nią z równą częstotliwością, jednak u płci męskiej postacie są o wiele cięższe.

Postacie trądziku pospolitego


Łagodne 
  • zaskórnikowa (niezapalna)- przeważają liczne zaskórniki ( otwarte i /lub zamknięte ) najczęściej zlokalizowane na twarzy, czole i policzkach,
  • grudkowa - przeważają grudki, ale również występują zaskórniki i inne krostki, 
  • grudkowa krostkowa (zapalna)- najczęściej spotykana postać trądziku. Nie tylko zlokalizowana na twarzy, ale także na plecach, ramionach oraz klatce piersiowej. W obrazie chorobowym występują zaskórniki, stany zapalne: grudki i krosty.

Ciężkie
  • ropowicza, guzkowo – cystowa; występują liczne zaskórniki guzy i guzki, które mają zdolność do rozmiękania i przebijania się na zewnątrz. Wydobywa się z nich ropa,
  • krwista lub ropno – krwista wydzielina. Po zniknięciu stanów zostają blizny oraz przerosty blizn. 
  • skupiona – najczęściej występująca u mężczyzn, występują torbiele oraz głębokie ropnie, które goją się przez mostkowanie zostawiając blizny przerosłe oraz zanikowe.
  • bliznowcowa – posiada zdolność do tworzenia przyrosłych blizn. 
  • piorunująca - oznacza nagły początek i ciężki przebieg schorzenia. Jest to postać trądziku o ostrym przebiegu ( występuje praktycznie tylko o chłopców w wieku 13-16 lat) z objawami ogólnymi. Potrafi również występować złe samopoczucie oraz spadek masy ciała. 
 
Inne postacie trądziku:

  • niemowlęcy – występuje o noworodków i niemowląt w postaci zapalnych guzków. Wywołany jest działaniem hormonów przekazanych przez matkę,
  • kosmetyczny - związany ze stosowaniem kosmetyków, które w swoim składzie zawierają substancje komedogenne czyli zapychacze, 
  • zawodowy – pojawia się u osób, które w swoim zawodzie mają styczność ze związkami chemicznymi ( smary olejowe, lotne związki chloru). Najczęściej zmiany występują w miejscach ścisłego przylegania zabrudzonych ubrań roboczych do skóry, 
  • polekowy - jest wynikiem miejscowego lub ogólnego stosowania kortykosteroidów lub innych leków. Pojawiają się zmiany grudkowo krostkowe zlokalizowane przy ujściu mieszków włosowych,
  • samo uszkadzający - ostatnio bardzo często występujący w środowisku. Powstaje w wyniku zdrapywania zmian trądzikowych, prowadzi do powstania licznych blizn i przebarwień.

 
Leczenie

Podejmując się leczenia trądziku musimy pamiętać, że jest to kuracja długotrwała i wymaga ogromnej wytrwałości i determinacji. Jak w każdej terapii występują lepsze i gorsze czasy. To co dla jednego pacjenta okaże się zbawienne u innego nie zda egzaminu.

W kolejne części podsunę Wam kilka przykładowych produktów wspomagających walkę z trądzikiem.


Potraktujcie to jako wskazówkę, ale nie wyznacznik. Pamiętajmy, że na rozwój trądziku mam wpływ nasz styl życia, dieta oraz choroby.


Leczenie miejscowe (bez recepty)
 
  • nadtlenek benzolitu (np. Benzacne, Brevoxyl) – wskazaniem do stosowania jest leczenie różnych postaci trądziku pospolitego, wykazuje działanie odkażające.
  • kwas azelainowy, występuje w postaci kremu i żelu (np. Skinoren czy Acne-Derm), leczy trądzik pospolity i przebarwienia. Kwas azelainowy działa przeciwzapalnie przeciwłojotokowo oraz przeciwbakteryjnie. Hamuje powstawanie i występowanie przebarwień.
 
Leczenie doustne 
 
  • witamina B6 ( pirydoksyna) – zmniejsza łojotok, który związany jest z poziomem hormonów,
  • witamina B2 (ryboflawina) – reguluje pracę gruczołów łojowych; wspomaga leczenie trądziku ale także łojotokowego zapalenia skóry. Pomaga w utrzymaniu dobrego stanu skóry oraz jej zdrowego kolorytu.

Leczenie miejscowe (na receptę)
 
  • antybiotyki – najczęściej dermatolodzy zalecają stosowanie erytromycynę i klindamcynę w postaci kremów, żeli i innych płynów,
  • retinoidy - tj. tretynoina, izotretynoina itd. W początkowych fazach choroby leczenie polega na łączeniu retinoidów ze środkami przeciwbakteryjnymi. 
 
Leczenie ogólne  

  • witamina PP ( nikotynamid, witamina B3)- działa przeciwzapalnie poprzez modulację aktywności cytokin zapalnych. Witamina ta stosowana jest od 40 lat w różnych schorzeniach skórnych np. trądzik pospolity, różowaty czy atopowe zapalenie skóry,
  • hormony- najczęściej stosowany u kobiet u których występuje nadmierny łojotok oraz objawy hirsutyzmu. Działanie hormonów polega na zahamowaniu nadmiernej aktywności androgenów czyli męskich hormonów płciowych odpowiedzialnych za wydzielanie sebum,
  • antybiotyki- często stosuje się z grupy tetracyklin, które z jednej strony redukują populację bakterii P. acnes, a z drugiej działają przeciwzapalnie,
  • izotretynoina – stosowany w bardzo ciężkiej postaci trądziku, która nie reaguje na inne wcześniej wymienione metody. Stosowana u osób, u których występuje nasilony łojotok oraz tendencja do powstawania blizn. Potrafi zrobić duże spustoszenie w organizmie. 


To byłoby dzisiaj na tyle 🙂 Ja lecę ubierać choinkę, a Wam życzę miłego wieczoru. Buziaki! 🎄💋

Sylwia Tomaszewska
mgr kosmetologii

14:41

DIY- Domowa maseczka z kurkumą

DIY-  Domowa maseczka z kurkumą
Witajecie w niedzielę 🙂

Dzień w którym najczęściej wykonujemy sobie domowe SPA. Dziś podrzucam Wam pomysł na kolejną maskę, którą możemy wykonać w domowym zaciszu.

Liczba wyświetleń oraz Wasze wiadomości odnoście: domowej maski węglowej KLIK lub serum z witaminą C KLIK przekonały mnie, że tego typu posty powinny częściej znaleźć się na blogu. Mam nadzieję,że dzisiejszy dzień będzie idealny na wypróbowanie przepisu.


Kurkuma to indyjska przyprawa, która najczęściej kojarzy nam się jako składnik aromatycznego curry, doskonale sprawdza się w kuchni, bowiem podobnie jak imbir rozgrzewa, działa antybakteryjnie i antyoksydacyjnie. 

Z tego powodu dodajemy go do wytrawnych potraw oraz leczniczych naparów. Jednak to nie koniec zastosowań kurkumy. Zatem grzechem jest nie wykorzystać jej również w kosmetyce.

Kurkuma ma działanie silnie przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne oraz antybakteryjne. Znana jest też jako remedium na przebarwienia oraz nadmierną pigmentację. 


Wpływa korzystnie na skórę z trądzikiem, egzemą i łuszczycą oraz zmniejsza zmarszczki. Jest również stosowana w łagodzeniu objawów trądziku różowatego. 

Zmniejsza stan zapalny łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia. Napomknę Wam, że w południowej Azji maseczki z kurkumy stanowiły integralną część przygotowań ślubnych; maseczka dawała bowiem gwarancję, że w dniu ślubu skóra będzie nieskazitelna.

Przepis na maseczkę z kurkumy

Potrzebujemy: 

– 3 łyżki jogurtu naturalnego/maślanki,
– niecała 1 łyżeczka kurkumy,
– 2 łyżeczki miodu,
– 1 łyżeczkę oliwy z oliwek lub oleju kokosowego,

Lub 

- 2 łyżki mąki (możesz użyć dowolnej, dla suchej skóry polecana jest owsiana),
- 3 łyżki mleka,
- niecała 1 łyżeczka kurkumy,
- 2 łyżeczki miodu.


Wykonanie: 

1. Mieszamy wszystkie składniki aby powstała pasta o jednolitej konsystencji,
2. Nakładamy cienką warstwę na twarz i pozostawiamy do wyschnięcia na 20 minut,
3. Zmywamy; delikatnie masując,
4. Nakładamy krem. 

Maseczkę najlepiej stosować co 2 dzień przez 2-3 tygodnie jeśli problem z przebarwieniami jest zaawansowany. Przy cerach z brakiem niedoskonałości 1 raz w tygodniu będzie wystarczający. 

Należy pamiętać, że minusem tej maski jest, to że bardzo barwi (uwaga na zlew czy ręcznik, tu lepiej sprawdzą się jednorazowe ręczniki ). Kurkuma może barwić także skórę na żółty kolor, jeśli pozostawisz maskę na zbyt długi okres czasu. 


Jeśli zrobicie maseczkę wieczorem, nawet po dwóch umyciach wasza cera może być lekko żółtawa, nie warto wtedy bardzo dokładnie domywać skóry (bo to właśnie ten pigment, który barwi, jest aktywnym składnikiem maseczki).

Rano jest już o wiele lepiej, rano może pomóc przemycie twarzy wacikiem nasączonym maślanką lub olejem, by stracić całkiem żółty ton.
Jeśli macie przebarwienia, Wasza skóra ma nierówny koloryt lub chciałybyście ją ogólnie odświeżyć i nadać jej blasku - koniecznie spróbujcie! :)

Sylwia Tomaszewska
mgr kosmetologii

20:35

Cała prawda o retinolu w obecnej erze kultu młodej skóry

Cała prawda o retinolu w obecnej erze kultu młodej skóry


Dobry wieczór wszystkim!

Mówi się, że jednym z niezbędnych składników kremów odmładzających, a także niwelujących niedoskonałości jest retinol. Wzbudza również skrajne emocje; entuzjazm, niechęć jak i uprzedzenie. 
Przynosi zadowalające efekty natomiast w zachłanności może przynieść więcej szkody niż pożytku. Jak jest z retinolem z praktycznego punktu widzenia i czy warto go z góry przekreślać o tym w dzisiejszym wpisie. 

Co to jest retinol?

Retinol czyli forma witaminy A, która w odpowiednim stężeniu przekształca się w komórkach skóry w kwas retinowy stymulując komórki do odnowy.

Jest jedną z najlepiej przebadanych substancji stosowanych w kosmetykach i charakteryzuje się wysoką skutecznością w anti-aging. Działa na wiele problemów skórnych: od zmarszczek i blizny po przebarwienia czy trądzik.

Wraz z wiekiem organizm coraz gorzej radzi sobie z wytwarzaniem witaminy A z beta-karotenu dostępnego w pożywieniu. Włókna tkanki łącznej pod wpływem promieniowania UV oraz naturalnie zachodzących w niej procesów starzenia, tracą elastyczność, naskórek staje się cieńszy i skłonny do wysuszania, ponieważ maleje zdolność do magazynowania wody.


Jakie działanie mają kosmetyki z retinolem?

Na początku stosowania preparaty z retinolem działają na wierzchnie warstwy naskórka przyczyniając się do wygładzenia skóry, poprawienia jej struktury i kolorytu oraz zmniejszenia rogowacenia.

W dalszych etapach zrogowaciały naskórek ulega wymianie i staje się bardziej spoisty, zmniejsza się bowiem liczba nieprawidłowych i uszkodzonych komórek skóry. Dzięki lekkiemu działaniu złuszczającemu i normalizującemu, wierzchnia, zgrubiała warstwa naskórka zostaje zredukowana.

W wyniku regularnego stosowania, retinol wpływa na głębsze warstwy skóry przyczyniając się do zwiększenia produkcji białek skóry (kolagenu i elastyny) odpowiadających za jej jędrność, jednocześnie mają zdolność reperowania i odbudowy już zniszczonych włókien.

Stymulowana jest produkcja kwasu hialuronowego w skórze, którego ilość spada wraz z wiekiem i który jest odpowiedzialny za prawidłowe nawodnienie komórek skóry.

Dla kogo i od kiedy?

Zgodnie z opiniami dermatologów kurację retinolem powinno rozpocząć się w okolicach 30 roku życia .

Jednak praktyka pokazuje, że skóra może wymagać jej znacznie wcześniej, np. jeśli mamy do czynienia z trądzikiem lub gdy na skórze pojawią się pierwsze zmarszczki, dlatego zdarza się, że po kosmetyki z retinolem sięgają nawet 25 letnie osoby.

Absolutnie produkty z retinolem powinny sobie odpuścić kobiety w ciąży oraz karmiące, a także posiadaczki wybitnie wrażliwej skóry. 


Jak stosować?

Osoby, które nigdy nie miału kosmetyku z retinolem, powinny wybierać krem o niższym stężeniu , a jego stosowanie należy zacząć BARDZO ostrożnie, ponieważ potrafi bardzo podrażnić skórę. Często z powodu tak zwanej „zachłanności” stosującego możemy sobie zaszkodzić uwrażliwiając skórę na dłuższy czas.

Najlepiej na początku nakładać go co 3 dzień przez okres 2 tygodni. Gdy po tym czasie nie zauważycie widocznych podrażnień, możecie zacząć stosować go częściej. Niech Was nie zwiedzie brak zaczerwieniania lub jakiejkolwiek reakcji skóry.

Retinol jest bardzo bardzo mocnym składnikiem. Rumieniec potrafi pojawić się dopiero na drugi dzień, a efekt łuszczenia po kilku (sprawa indywidualna). Zasada jest taka: lepiej mniej niż więcej.

Trzeba pamiętać, że aplikowanie kosmetyków z retinolem nie może być ciągłe.

Po 8-10 tygodniach kuracja powinna zostać zakończona.

Należy także pamiętać aby nie łączyć produktów z retinolem z preparatami z witaminą C.

Jeśli zastosujesz je w jednym pielęgnacyjnym połączeniu, nici z efektu: retinol, który ma działanie złuszczające i oksydacyjne, totalnie unieszkodliwi przeciw rodnikowe właściwości. Utleni witaminę C i sprawi, że przestanie działać.

Najlepszym rozwiązaniem jak witaminę C będziemy stosować rano, a retinol, kolejnego dnia wieczorem.

Retinol jest fotouczulający, dlatego nie wolno używać go w miesiącach letnich. Kurację z retinolem można stosować od października do marca.

Pielęgnację kremami z retinolem należy więc zawsze łączyć z ochroną przeciwsłoneczną w ciągu dnia. Jeśli zdecydujesz się na krem z retinolem zaopatrz się również w skuteczny krem nawilżająco-łagodzący. 

Na co zwrócić uwagę wybierając kosmetyk z retinolem? 

Zacznijmy od tego, że retinol to nie to samo co retinoidy. Zanim kupimy konkretny produkt warto dokładnie przeczytać jego skład. Zazwyczaj w preparatach występują stężenia 0,2% lub 0,5%.

Producenci kosmetyków potrafią ukryć wiele związków chemicznych, które wykazują aktywność biologiczną zbliżoną do tej witaminy A- jednak nie są retinolem. Czytając etykietę należy więc odszukać w składzie słowo "retinol". 
 
 Redermic R La Roche-Posay

30ml - 75-90zł


Na rynku możemy znaleźć wiele produktów z retinolem.W tamtym roku w okresie jesiennym pełna entuzjazmu i przekonana próbkami zakupiłam Redermic R z La Roche Posay .

Produkt ma 0,2% retinylu linoleate (do skóry wrażliwej- retinyl linoleate- retinol połączony z kwasem linolenowym). oraz jeszcze 0,1% czystego retinolu. Do tego wśród składników aktywnych kremu znajdziemy również lipohydroksykwas (LHA), który działa złuszczająca i mocno wygładza. Produkt spełnił swoją funkcję.

W tym roku zakochana w serum z witaminą C z firmy Liqpharm nie mogłam nie zamówić serum z retinolem, które wprowadzili niedawno do swojej oferty. Koszt około 60-75 zł, niech Was nie przestraszy cena. Te 30ml jest tak wydajne (bo pamiętajmy, że produktu nakładamy bardzo mała ilość), że jeszcze produktem podzielicie się z mamą czy przyjaciółką.

LIQ CR Serum night 0.3% retinol



Standardowo serum ma designerskie opakowanie świetnie prezentujące się na toaletce, chociaż wiadomo, że nie jest to priorytetem. Ale lepiej na plus niż na minus.

Do rzeczy: serum ma konsystencję gęstego serum w kolorze delikatnie żółtym. Przed użyciem należy je wstrząsnąć i małą ilość rozprowadzić na skórze. 
Ja osobiście bezpośrednio po nałożeniu nie czułam nic, natomiast na drugi dzień czułam podrażnienie oraz lekkie zaczerwienienie. Po 3 dniach efekt łuszczenia był zauważalny.



Serum oprócz retinolu o stężeniu 0,3% ma również w swoim składzie: kwas laktobionowy, który zwiększa integralność warstwy rogowej naskórka i przyspiesza regenerację bariery ochronnej skóry. Witaminę E neutralizującą wolne rodniki, chroniącą przed zniszczeniem lipidy naskórka oraz wzmacniająca ściany naczyń krwionośnych. 

Natomiast kwas hialuronowy odpowiada za optymalne nawodnienie skóry, zapewnia skórze nawilżenie i prawidłową pracę komórek. Ja jestem na tak, daję 6/5. ☺

Kojarzycie firmę The Ordinary? Zainteresowana produktami danej marki zachwalanej przez kilka koleżanek po fachu musiałam je wypróbować. Z pełnym entuzjazmem zaczęłam szukać sklepów/aptek gdzie „dorwę” produkty. 

Tu właśnie zaczęły się schody, gdyż istnieje tylko jeden polski sklep który w swojej jej ofercie posiada preparaty tej marki, który co najgorsze ma ciągły braki.

Postanowiłam, więc zamówić produkt prosto od producenta na angielskiej stronie KLIK. Jeśli robicie zakupy przez Internet nie będzie dla Was problemem złożenie zamówienia, dodatkowo napomknę, że gdy łączna suma produktów przekroczy 25EUR przesyłkę macie za darmo.

Granactive Retinoid 2%
30ml- 9,80 EUR


Patrząc zewnętrznie, produkt ma również elegancki design; buteleczka z przyciemnionego szkła zaopatrzona w pipetę, która w sposób wygodny pozwala nam aplikować produkt o konsystencji mleczka w lekko żółtym zabarwieniu typowym dla produktów z retinolem.

Niech Was nie zwiedzie zawartość stężenia napisana na etykiecie, deklarowane 2% to tak naprawdę 0,2 %. The Ordinary łączy Hydroxypinacolone Retinoate ( nową, łagodniejszą generację retinoidów) i czysty retinol.



Z opisu na stronie producenta i sklepów angielskim możemy odczytać, że w produkcie jest tam 2% roztworu retinolu i retinoidu. Więc tak naprawdę w tej 30 ml buteleczce znajduje się 0,2 % czystego retinolu. 

Z ciekawości możecie zajrzeć na brytyjskie fora i poczytać wiele dyskusji toczących się na temat stężenia w tym produkcie.

Odnośnie moich odczuć na temat tego produktu; przy pierwszych użyciach czułam lekkie szczypanie i uwrażliwienie skóry. Natomiast efekt łuszczenia minimalny (oczywiście każda skóra reaguje inaczej). Jako pierwszy preparat z retinolem zda egzamin na 5-tkę, niestety z tą dostępnością jest tragicznie.

Jeśli jednak zdecydujecie się na zamówienie ze strony brytyjskiej warto skusić się na inne produkty, które są w świetnych cenach (sądzę, że do czasu).

Receptury produktów The Ordinary są wegańskie, bez parabenów, alkoholu oraz oleju mineralnego. Składy są bardzo proste, bez zapachu, barwników, oraz zagęszczaczy. Oleje The Ordinary są ekologiczne i tłoczone na zimno.



Na szczególną uwagę zasługuje serum Serum z Witaminą B3 i Cynkiem (Niacinamide 10% + Zinc 1%) oraz serum pod oczy z kofeiną i zieloną herbatą (Caffeine Solution 5% + EGCG). 
Naprawdę W-A-R-T-O!☺

Natomiast produkty w kwasami, marokański 100% olej arganowy oraz podkłady jeszcze nie zostały przeze mnie wypróbowane.Już nie mogę się doczekać!

Tak więc dobrnęłam do końca posta na temat retinolu. Dajcie znać, czy stosujecie preparaty z retinolem? A może macie inne sprawdzone kosmetyki z bohaterem dzisiejszego wpisu? :)


Sylwia Tomaszewska 
mgr kosmetologii

16:48

11 nietypowych zastosowań zasypki dla dzieci

11 nietypowych zastosowań zasypki dla dzieci
Witajcie w piękną jesienną niedzielę 🍂
 
Dziś post z cyklu: wykorzystanie jednego produktu  przy wielu urodowych trikach. 

W domu każdego z nas istnieją przedmioty, które mają niewykorzystany potencjał. 

Ja takie produkty bardzo lubię i sądzę, że jest to fajne podejście do tematu, gdyż po co mamy nakupić kilka/kilkanaście produktów skoro możemy zastąpić go jednym. 


Dziś przedstawię Wam możliwości… pudru dla niemowląt. Sprawdzi się na wielu płaszczyznach, o których na pewno nie miałaś/eś pojęcia.

1. Suchy szampon

Jeśli w awaryjnych sytuacjach zamiast myć włosy, odświeżasz je tylko suchym szamponem, możesz spróbować użyć w tym samym celu bohatera dzisiejszego wpisu. Wetrzyj we włosy na czubku głowy trochę kosmetyku, a po kilku minutach resztę wyczesz grzebieniem. Nabiorą objętości, a nadmiar sebum zostanie wchłonięty.

2. Puder matujący

Może wydawać się, że to niezbyt dobry pomysł, ponieważ przez 2-3 minuty puder bieli twarz. Jednak po tym czasie ładnie ujednolica cerę i staje się zupełnie niewidoczny. Do tego matuje na kilka godzin i często sprawdza się lepiej niż niejeden puder, który kosztuje krocie. Pamiętajmy, że głównym składnikiem pudrów utrwalających makijaż/transparentnych jest właśnie talk.

3. Baza pod cienie

Cierpisz na „mokrą powiekę”, po kilku godzinach cień nie wygląda korzystnie i w nie ładny sposób się oddziela/ roluje? Spróbuj użyć talku jako 1 krok makijażu oka, dzięki temu trikowi cień pozostanie dłużej w nienaruszonym stanie.

4. Dodatkowa objętość rzęs

Posyp swoje rzęsy zasypką zanim użyjesz tuszu. Będzie działać jak podkład, a twoje rzęsy będą wyglądały na gęstsze.

5. Wsparcie przy depilacji

Aby wspomóc depilację woskiem, przed zabiegiem oprósz skórę pudrem. Dzięki tej sztuczce wosk lepiej przylgnie do włosków, co z kolei wpłynie na bardziej skuteczniejszą i łagodniejszą depilację.

6. Dezodorant

Skończył Ci się dezodorant albo po prostu jesteś przeciwko używaniu drogeryjnych antyperspirantów? Zasypka pochłonie wilgoć i nieprzyjemny zapach, zapewniając Ci komfort i świeżość.

Przy depilacji pach niewskazane jest stosowanie zaraz po zabiegu tradycyjnego dezodorantu tu więc zasypka będzie strzałem w dziesiątkę.

7. Na pomoc grzywce

Zimą, gdy nosimy czapkę, grzywka potrafi się  deformować i przyklejać do czoła. Latem jest jeszcze weselej przy +30. Ratunek? Posyp od spodu grzywkę, dzięki temu zabezpieczysz ją  przed przyklejeniem się do czoła, a uzyskany efekt będzie naturalny.

8. Ulga dla skóry

Zasypka dla dzieci łagodzi wszelkie podrażnienia skóry, przyda się po goleniu i w przypadku poparzeń słonecznych. Można tez go zastosować do  krzepnięcia małych ranek. Świetnym sposobem jest posypanie wewnętrzną stronę ud, tak by zapobiec poceniu się i otarciom.

Przy okazji podrzucę Wam też kilka pomysłów wykorzystanie pudru dla niemowląt do trików życia codziennego.


9. Bye bye plamy

Rozlaną herbatę/kawę czy wino na dywanie posyp zasypką. Puder w kilka minut pochłonie płyn. Następnie odkurz dywan. Tłusta plama na sukience? Podobnie możesz poradzić sobie z tłustą plamą na ubraniu; posyp ją talkiem. Zawarty w kosmetyku talk pochłonie tłuszcz, co ułatwi usunięcie plamy w praniu.

10. Na poskręcaną biżuterię

Kojarzycie ten moment, gdy Wasz ulubiony łańcuszek się poplątał? Zmora. Na szczęście można sobie łatwo pomóc. Odrobina zasypki sprawia, że srebro czy złoto robią się gładkie i śliskie i o wiele łatwiej jest  rozplątać problem.

11. Na szkodniki

Na rynku istnieje wiele środków owadobójczych, to zapewniam, że sięgniecie po zasypkę jest znacznie bezpieczniejsze. Co mam na myśli? Jeśli w domu masz dziecko lub psa/kota  i  posypujesz podłogę, z pewnością będą chcieli sprawdzić interesujący proszek. W przypadku talku będzie o wiele bezpieczniej, niż  stosując pestycydy. Dzięki zasypce pozbędziesz się mrówek szybko i 
bezpiecznie.

Natomiast jeśli Twoje kwiaty zjadają szkodniki?  Przy ich przesadzaniu posyp cebulki odrobiną pudru dla niemowląt. Rośliny przestaną wtedy przyciągać niszczące ją robaki, a jeszcze dodatkowo ochronisz cebulki przed gniciem.

Kojarzyliście, ze puder dla niemowląt ma tyle zastosowań? Dajcie znać czy takie posty takie jak ten powinny pojawiać się na blogu. Miłego dnia 🙂

Sylwia Tomaszewska
mgr kosmetologii

22:35

Mechaniczne, kontrolowane i bezpieczne złuszczanie naskórka.

Mechaniczne, kontrolowane i bezpieczne złuszczanie naskórka.

Dobry wieczór, wieczór dobry ☺

Dostaje od Was wiele wiadomości z zapytaniem  o zabieg mikrodermabrazji oraz pytań w stylu: „czy zabieg mikrodermabrazji jest  „lepszy” od złuszczania kwasami? ”. Otóż nie mogę odpowiedzieć na to pytanie ani tak ani nie. Dlaczego? Bo to zależy standardowo od rodzaju cery, jej stanu oraz niedoskonałości jakich chcemy się pozbyć. 
 Często te dwa zabiegi się wykonuje naprzemiennie lub nawet łączymy. 

Więc w dzisiejszym poście skupie się właśnie na mikro. Szczerze powiem, że jest to jeden z moich ulubionych zabiegów, ze względu na efekty jakie przynosi i uważam, że jest to najlepszy zabieg przygotowujący cerę przed dalszą terapią;oczywiście uwzględniając wszystkie przeciwwskazania, ale o tym później. Najpierw podstawowe informacje.

 Czym jest mikrodermabrazja diamentowa?

Mikrodermabrazja jest jedną z metod mechanicznego złuszczania warstwy rogowej naskórka. Podczas zabiegu, efekt eksfoliacji uzyskuje się dzięki działaniu głowicy, pokrytych warstwą diamentu oraz współdziałającej pompy zasysającej. 

Oczywiście intensywność jest dobierana indywidualnie dla każdej cery, co powoduje, że zabieg ten jest całkowicie bezpieczny,bezbolesny i skuteczny.

Jak już wspomniałam zabieg wykonuje się głowicą na którą nakładane są WYSTERYLIZOWANE KOŃCÓWKI pokryte diamentem. Nie przez przypadek wykorzystałam do napisania tego stwierdzenia drukowanymi literami. Jest to część urządzenia, które jest w bezpośrednim kontakcie z naszą skórą. 

Naprawdę uczulam i przestrzegam wybierajcie gabinety gdzie czystość i higiena jest na najwyższym poziomie. W końcu zdrowie najważniejsze i  "popsiukanie” płynem dezynfekującym nie wystarczy.



 
Jeśli nie jesteście pewni/pewne czy w danym gabinecie przeprowadzony jest poprawny cykl sterylizacji poproście o pokazanie Wam końcówki którą będzie wykonywany zabieg. Macie do tego prawo. Tak powinny wyglądać końcówki do mikrodermabrazji zapakowane w pakiety i wysterylizowane w autoklawie.
Idealny zabieg dla skóry tłustej,łojotokowej mieszanej jak i do wrażliwej czy suchej. Zabieg nie tylko doskonale oczyszcza skórę, ale także skutecznie likwiduje zrogowaciałą warstwę naskórka.

Dzięki niej uzyskujemy lepsze wchłanianie składników aktywnych z kremów w codziennej pielęgnacji, a z własnego doświadczenia oraz obserwacji mogę także dodać, że makijaż (podkład/puder) lepiej nam „współgra” z cerą oraz dłużej zostaje w nienaruszonym stanie.

Trzeba różnie pamiętać, że usunięcie wierzchnich warstw naskórka pobudza też produkcję kolagenu oraz elastyny, co prowadzi do uzyskania jędrnej oraz gładkiej skóry.

Zabieg potrafi spłycić drobne zmarszczki oraz blizny. Zmniejsza rozszerzone pory oraz rozjaśnia przebarwienia, ale powiedzmy sobie wprost, jeśli mamy zaawansowane blizny czy bardzo ciemne przebarwienia, jeden zabieg nie zadziała niczym czarodziejska różdżka, niestety. Tu wchodzi w grę seria złuszczań. Odstęp między zabiegami 7-14 dni.

Mikrodermabrazja może też poprzedzać inne zabiegi kosmetyczne, a wręcz przy skórach opornych czy z zaawansowanym „problemie” jest wskazana, np przed eksfoliacją kwasami czy mezoterapią.

Wskazania:

  • szorstki, zrogowaciały naskórek,
  • rozszerzone pory,
  •  nierówny koloryt,
  • przebarwienia,
  • zmarszczki,
  • łojotok i suchość skóry,
  • blizny,
  • szara, zmęczona skóra,
  • rozstępy,
  • zaskórniki,
  • rogowacenie okołomieszkowe.
  • wiotkość skóry,
  • szorstki/nierówny/zrogowaciały naskórek,
  • trądzik pospolity,
  • idealne przygotowanie do innych zabiegów.


Przeciwwskazania:
  • zakażenia wirusowe (np. opryszczka),
  • zakażenia bakteryjne,
  • zakażenia grzybicze skóry,
  • ciąża i karmienie piersią*,
  • leczenie trądziku Roaccutanem o ile nie minęło więcej niż 3 miesiące
  • przeczosy, nadżerki i otwarte rany;
  • stany zapalne skóry,
  • po zabiegach chirurgicznych w obrębie twarzy.

*Odnośnie ciąży i karmienia zdania są podzielone. Wiele moich koleżanek po fachu, wykonuje zabieg u przyszłych mam, więc możecie się spotkać, że w niektórych gabinetach ten zostanie wykonany.

Jak przygotować się do zabiegu?

Przed mikrodermabrazją nie jest wymagane specjalne przygotowanie skóry. Ważne, żeby nie występowały u nas wyżej wymienione przeciwwskazania. Istotne jest także, aby na 5-6 dni przed jej wykonaniem unikać chemicznych kremów do depilacji, woskowania czy szczoteczek do czyszczenia twarzy. 

Jakie są zalecenia pozabiegowe?

Bezpośrednio po zabiegu nie nakładamy makijażu, dzień później już możemy, chociaż jak wiadomo warto by było, żeby skóra świeżo po złuszczeniu/ oczyszczeniu nie była zapychana i trochę odetchnęła. 

Oczywiście stosujemy filtr SPF 50, unikamy słońca. Przez najbliższe 3-5 dni rezygnujemy z basenów, saun, jacuzzi, kriokomór itd. Polecane jest także  picie dużej ilości 2 l. wody mineralnej dziennie (dodatkowo uelastyczni skórę).

Wydaje mi się, że chyba wszystkie informacje zawarłam w dzisiejszym poście. Jeśli coś mi umknęło i macie wątpliwości albo pytanie odnośnie tego zabiegu to piszcie w komentarzach.  Ja osobiście uważam, że  mikrodermabrazja to taki „must have” jesiennych zabiegów obok eksfoliacji kwasami: KLIK czy mezoterapii. Miłego weekendu ☺

 Sylwia Tomaszewska
mgr kosmetologii

22:37

Moc peelingów chemicznych

Moc peelingów chemicznych

Dobry wieczór! 😉

Jesień, jesień, jesień… za oknem szaro buro, ale są też pewne plusy tej pory roku. To właśnie teraz jest najlepszy czas by rozpocząć intensywną walkę z naszymi niedoskonałościami.

 Jednym z najskuteczniejszych sposobów jest chemabrazja/peeling chemiczny/eksfoliacja, czyli złuszczanie kwasami. No dobrze wiem, że wiele się o tym słyszy, ale na czym właściwie polega i jak to wygląda z praktycznego punktu widzenia postaram się Wam zawrzeć w dzisiejszym wpisie.

Na czym polega zabieg?

Peeling chemiczny(peel - złuszczać, obrać)-polega na złuszczeniu martwej warstwy naskórka, a wraz z tym pozbyciu się zanieczyszczeń obecnych w zewnętrznych warstwach skóry wykorzystując specjalne mieszanki kwasów o różnych stężeniach i pH.

Jest bardzo wiele rodzajów peelingów. Przykładowo mlekowy przywraca odpowiednie nawilżenie suchej skórze. Cytrynowy uszczelnia naczynia i rozjaśnia przebarwienia. Przy skórach problematycznych super sprawdza się miedzy innymi migdał, salicylowy czy pirogronowy. Dla wrażliwej i naczyniowej kwas azelainowy. Można by wymieniać i wymieniać...

Ze względu na głębokość usuwanego naskórka, peelingi chemiczne dzieli się na:
  • powierzchniowe - dokonywane są w obrębie naskórka,
  • średnio - głębokie, które obejmują cały naskórek wraz z górną warstwą skóry,
  • głębokie to takie, które sięgają do głębszych warstw skóry.

W zależności od rodzaju indywidualnie dobranego kwasu działają w różny sposób: ujędrniając, rozjaśniając, wygładzając skórę, likwidując blizny, czy spłycając zmarszczki.

Peeling chemiczny potrafi zmniejszyć produkcję sebum i zwęża pory. Dodatkowo mobilizuje skórę do wytwarzania nowych komórek, co w rezultacie znacznie ją odmładza oraz pobudza do kolagenu i elastyny.

Wskazania do wykonania peelingów chemicznych:
  • trądzik,
  • zmarszczki,
  • przebarwienia,
  • blizny,
  • tłusta skóra i rozszerzone pory.
  • zaburzenia rogowacenia,
  • suchość skóry,
  • utrata jędrności skóry,
  • wygładzenie i dotlenienie skóry
  • pobudzenie i wzmożenie produkcji kolagenu i elastyny,
  • odwrócenie objawów fotostarzenia
  • poprawa struktury skóry.
  • poprawa napięcia i sprężystości skóry
  • rozstępy skórne i inne.

Kto może skorzystać z tego typu zabiegów?

Przynajmniej 1 raz roku, każda skóra powinna "przejść" serię zabiegów złuszczających. Podkreślam każda, naczyniowa również :)

Jeśli chodzi o ilość i częstotliwość zabiegów, musimy przede wszystkim określić, jaki efekt końcowy chcemy osiągnąć. Dużo zależy od kondycji i tolerancji naszej skóry na kwas oraz stosowanego stężenia.

Dużo słyszy się o tym, że peelingów chemicznych nie można stosować latem. Jednak nic bardziej mylnego; pewne kwasy możemy stosować o każdej porze roku.

Średni odstęp między jedną eksfoliacją, a drugą to 7-14dni. Nie mam tu na myśli złuszczania głębokiego (np. retinolem lub peelingu ziołowego), gdzie odstęp miedzy zabiegami jest dłuższy.

Możemy również peelingi chemiczne łączyć z innymi zabiegami, takimi jak mikrodermabrazja, oxybrazja czy nawet mezoterapią igłową. Występuję też łączenie złuszczeń chemicznych na jednej wizycie, ale to już temat na dłuższą pogawędkę.


W jaki sposób można przygotować się do peelingu chemicznego?
 

Oczywiście najlepiej wybrać się do gabinetu na konsultacje, wtedy osoba wykonująca zabiegi powinna Wam zaproponować rodzaj kwasu dobrany do potrzeb skóry.

Ja często zalecam stosowanie tydzień przed zabiegiem stosowanie kremu zawierającego niskie stężenie kwasu w celu podstymulowania i przyzwyczajenia skóry do kontaktu z mieszanką chemiczną w gabinecie, często jest to jednak niekonieczne.

NIGDY nie decydujcie o stosowaniu preparatów z kwasami na własną rękę bo możecie sobie przynieść więcej szkody niż pożytku (przebarwienia, blizny, a nawet zakażenia).

Przeciwwskazania do wykonania peelingu chemicznego:

  • ciąża, karmienie piersią,
  • aktywna opryszczka,
  • infekcje wirusowe, bakteryjne itd,
  • alergie skórne na składniki zawarte w peelingu,
  • stan po zabiegu chirurgicznym (3- 6 miesięcy),
  • doustna terapia pochodnymi retinolu (6 miesięczna przerwa),
  • „niewyrównane” choroby metaboliczne i ogólnoustrojowe. 

Na czym polega zabieg i jak wygląda skóra po nim?

Na wcześniej przygotowaną skórę nakładany jest dobrany jest kwas, który powoduje złuszczenie na różnej głębokości. Możemy czuć lekkie pieczenie, mrowienie, a czasami nic. Tu również nie ma zasady. I nie ma wpływu na efektywność zabiegu. 
Po zabiegu kwas neutralizowany jest specjalnym preparatem, kolejno nakładane jest serum/maska/krem łagodzący. Tu występują już różne modyfikacje.

Bezpośrednio po zabiegu obszar objęty zabiegiem może być zaczerwieniony. Możemy także odczuwać zdrętwienie oraz duże napięcie skóry, również kilka godzin po zabiegu możemy odczuwać ciepło, wtedy należy przemyć skórę chłodną wodą i nałożyć krem łagodzący.

 Na drugi dzień skóra często jest bardzo promienna oraz napięta, a cały proces złuszczania i odbudowy złuszczonego naskórka rozpoczyna się zazwyczaj po 2-4 dniach.W niektórych miejscach może pojawić się zgrubiały, ciemniejszy naskórek (ala skorupka), który się złuszczy; to normalna reakcja skóry :)

Co do łuszczenia to jest to tak zwany skutek uboczny. Są skóry, które się łuszczą intensywnie inne mniej, a niektóre wcale.

  Oczywiście często mamy też poczucie ,że „nic nie dzieje, nie łuszczę się „ to znaczy ze nic sie nie dzieje. Absolutnie nie! Zapewniam Was, że nie ma to wpływu na efektowność zabiegu. Jest również grupa kwasów po których wcale się nie będziemy łuszczyć. 

O czym jeszcze muszę wspomnieć to, że po pierwszym zabiegu może wystąpić "wysyp" ze względu na to,że skóra nam się oczyszcza wyrzucając "wszystko ku powierzchni". Może, ale oczywiście nie musi 🙂



Jak pielęgnować skórę po zabiegu?

Ważna jest oczywiście pielęgnacja po zabiegowa; nawilżanie, nawilżanie i jeszcze raz nawilżanie skóry. Idealnie sprawdzą się kremy regenerujące (Cicabio, Cicaplast, Alantan, Bephanten). Całkowicie zakazane jest korzystanie z solarium i innych kąpieli słonecznych. Basen, sauny i kriokomory też sobie odpuśćmy, najlepiej na tydzień. Nie odrywamy łuszczącego się naskórka!

Obowiązkowe jest stosowanie kremów z filtrem, najlepiej SPF50 (pamiętajmy, że krem zaaplikowany np. przed pracą o godzinie 7 rano nie działa przez cały dzień z równą skutecznością. W czasie kuracji nie używamy, kremów z antybiotykami, produktów zawierających alkohol oraz nie robimy peelingów, które mogą dodatkowo podrażniać.

Mogę zapewnić Was, że peelingi chemiczne potrafią odmienić całkowicie kondycję i wygląd Waszej skóry. 

Uwierzcie, że w okresie jesienno- zimowym nie ma dnia w którym nie mam przynajmniej jednego pacjenta na eksfoliację kwasami . Dajcie znać czy korzystacie z tego typu zabiegów czy dopiero zaczniecie? 🙂

Sylwia Tomaszewska 
mgr kosmetologii
Copyright © 2016 Laboratorium kosmetologa , Blogger