
Witajcie! :)
Na wstępnie napomknę, że nie wyobrażam sobie mojego bloga bez tego posta. Jakiś czas temu zaczęłam już pisać ten wpis, ale jakoś było mi nie po drodze go wstawić. Byłam przekonana, że o "czymś zapomnę i coś ominę". Wizyta Pani Elizy, mojej stałej pacjentki uświadomiła mi, że powinnam to zrobić jak najszybciej bo przecież, aby patrzeć zrobi się słonecznie. Dziękuję Pani...