20:35

Cała prawda o retinolu w obecnej erze kultu młodej skóry



Dobry wieczór wszystkim!

Mówi się, że jednym z niezbędnych składników kremów odmładzających, a także niwelujących niedoskonałości jest retinol. Wzbudza również skrajne emocje; entuzjazm, niechęć jak i uprzedzenie. 
Przynosi zadowalające efekty natomiast w zachłanności może przynieść więcej szkody niż pożytku. Jak jest z retinolem z praktycznego punktu widzenia i czy warto go z góry przekreślać o tym w dzisiejszym wpisie. 

Co to jest retinol?

Retinol czyli forma witaminy A, która w odpowiednim stężeniu przekształca się w komórkach skóry w kwas retinowy stymulując komórki do odnowy.

Jest jedną z najlepiej przebadanych substancji stosowanych w kosmetykach i charakteryzuje się wysoką skutecznością w anti-aging. Działa na wiele problemów skórnych: od zmarszczek i blizny po przebarwienia czy trądzik.

Wraz z wiekiem organizm coraz gorzej radzi sobie z wytwarzaniem witaminy A z beta-karotenu dostępnego w pożywieniu. Włókna tkanki łącznej pod wpływem promieniowania UV oraz naturalnie zachodzących w niej procesów starzenia, tracą elastyczność, naskórek staje się cieńszy i skłonny do wysuszania, ponieważ maleje zdolność do magazynowania wody.


Jakie działanie mają kosmetyki z retinolem?

Na początku stosowania preparaty z retinolem działają na wierzchnie warstwy naskórka przyczyniając się do wygładzenia skóry, poprawienia jej struktury i kolorytu oraz zmniejszenia rogowacenia.

W dalszych etapach zrogowaciały naskórek ulega wymianie i staje się bardziej spoisty, zmniejsza się bowiem liczba nieprawidłowych i uszkodzonych komórek skóry. Dzięki lekkiemu działaniu złuszczającemu i normalizującemu, wierzchnia, zgrubiała warstwa naskórka zostaje zredukowana.

W wyniku regularnego stosowania, retinol wpływa na głębsze warstwy skóry przyczyniając się do zwiększenia produkcji białek skóry (kolagenu i elastyny) odpowiadających za jej jędrność, jednocześnie mają zdolność reperowania i odbudowy już zniszczonych włókien.

Stymulowana jest produkcja kwasu hialuronowego w skórze, którego ilość spada wraz z wiekiem i który jest odpowiedzialny za prawidłowe nawodnienie komórek skóry.

Dla kogo i od kiedy?

Zgodnie z opiniami dermatologów kurację retinolem powinno rozpocząć się w okolicach 30 roku życia .

Jednak praktyka pokazuje, że skóra może wymagać jej znacznie wcześniej, np. jeśli mamy do czynienia z trądzikiem lub gdy na skórze pojawią się pierwsze zmarszczki, dlatego zdarza się, że po kosmetyki z retinolem sięgają nawet 25 letnie osoby.

Absolutnie produkty z retinolem powinny sobie odpuścić kobiety w ciąży oraz karmiące, a także posiadaczki wybitnie wrażliwej skóry. 


Jak stosować?

Osoby, które nigdy nie miału kosmetyku z retinolem, powinny wybierać krem o niższym stężeniu , a jego stosowanie należy zacząć BARDZO ostrożnie, ponieważ potrafi bardzo podrażnić skórę. Często z powodu tak zwanej „zachłanności” stosującego możemy sobie zaszkodzić uwrażliwiając skórę na dłuższy czas.

Najlepiej na początku nakładać go co 3 dzień przez okres 2 tygodni. Gdy po tym czasie nie zauważycie widocznych podrażnień, możecie zacząć stosować go częściej. Niech Was nie zwiedzie brak zaczerwieniania lub jakiejkolwiek reakcji skóry.

Retinol jest bardzo bardzo mocnym składnikiem. Rumieniec potrafi pojawić się dopiero na drugi dzień, a efekt łuszczenia po kilku (sprawa indywidualna). Zasada jest taka: lepiej mniej niż więcej.

Trzeba pamiętać, że aplikowanie kosmetyków z retinolem nie może być ciągłe.

Po 8-10 tygodniach kuracja powinna zostać zakończona.

Należy także pamiętać aby nie łączyć produktów z retinolem z preparatami z witaminą C.

Jeśli zastosujesz je w jednym pielęgnacyjnym połączeniu, nici z efektu: retinol, który ma działanie złuszczające i oksydacyjne, totalnie unieszkodliwi przeciw rodnikowe właściwości. Utleni witaminę C i sprawi, że przestanie działać.

Najlepszym rozwiązaniem jak witaminę C będziemy stosować rano, a retinol, kolejnego dnia wieczorem.

Retinol jest fotouczulający, dlatego nie wolno używać go w miesiącach letnich. Kurację z retinolem można stosować od października do marca.

Pielęgnację kremami z retinolem należy więc zawsze łączyć z ochroną przeciwsłoneczną w ciągu dnia. Jeśli zdecydujesz się na krem z retinolem zaopatrz się również w skuteczny krem nawilżająco-łagodzący. 

Na co zwrócić uwagę wybierając kosmetyk z retinolem? 

Zacznijmy od tego, że retinol to nie to samo co retinoidy. Zanim kupimy konkretny produkt warto dokładnie przeczytać jego skład. Zazwyczaj w preparatach występują stężenia 0,2% lub 0,5%.

Producenci kosmetyków potrafią ukryć wiele związków chemicznych, które wykazują aktywność biologiczną zbliżoną do tej witaminy A- jednak nie są retinolem. Czytając etykietę należy więc odszukać w składzie słowo "retinol". 
 
 Redermic R La Roche-Posay

30ml - 75-90zł


Na rynku możemy znaleźć wiele produktów z retinolem.W tamtym roku w okresie jesiennym pełna entuzjazmu i przekonana próbkami zakupiłam Redermic R z La Roche Posay .

Produkt ma 0,2% retinylu linoleate (do skóry wrażliwej- retinyl linoleate- retinol połączony z kwasem linolenowym). oraz jeszcze 0,1% czystego retinolu. Do tego wśród składników aktywnych kremu znajdziemy również lipohydroksykwas (LHA), który działa złuszczająca i mocno wygładza. Produkt spełnił swoją funkcję.

W tym roku zakochana w serum z witaminą C z firmy Liqpharm nie mogłam nie zamówić serum z retinolem, które wprowadzili niedawno do swojej oferty. Koszt około 60-75 zł, niech Was nie przestraszy cena. Te 30ml jest tak wydajne (bo pamiętajmy, że produktu nakładamy bardzo mała ilość), że jeszcze produktem podzielicie się z mamą czy przyjaciółką.

LIQ CR Serum night 0.3% retinol



Standardowo serum ma designerskie opakowanie świetnie prezentujące się na toaletce, chociaż wiadomo, że nie jest to priorytetem. Ale lepiej na plus niż na minus.

Do rzeczy: serum ma konsystencję gęstego serum w kolorze delikatnie żółtym. Przed użyciem należy je wstrząsnąć i małą ilość rozprowadzić na skórze. 
Ja osobiście bezpośrednio po nałożeniu nie czułam nic, natomiast na drugi dzień czułam podrażnienie oraz lekkie zaczerwienienie. Po 3 dniach efekt łuszczenia był zauważalny.



Serum oprócz retinolu o stężeniu 0,3% ma również w swoim składzie: kwas laktobionowy, który zwiększa integralność warstwy rogowej naskórka i przyspiesza regenerację bariery ochronnej skóry. Witaminę E neutralizującą wolne rodniki, chroniącą przed zniszczeniem lipidy naskórka oraz wzmacniająca ściany naczyń krwionośnych. 

Natomiast kwas hialuronowy odpowiada za optymalne nawodnienie skóry, zapewnia skórze nawilżenie i prawidłową pracę komórek. Ja jestem na tak, daję 6/5. ☺

Kojarzycie firmę The Ordinary? Zainteresowana produktami danej marki zachwalanej przez kilka koleżanek po fachu musiałam je wypróbować. Z pełnym entuzjazmem zaczęłam szukać sklepów/aptek gdzie „dorwę” produkty. 

Tu właśnie zaczęły się schody, gdyż istnieje tylko jeden polski sklep który w swojej jej ofercie posiada preparaty tej marki, który co najgorsze ma ciągły braki.

Postanowiłam, więc zamówić produkt prosto od producenta na angielskiej stronie KLIK. Jeśli robicie zakupy przez Internet nie będzie dla Was problemem złożenie zamówienia, dodatkowo napomknę, że gdy łączna suma produktów przekroczy 25EUR przesyłkę macie za darmo.

Granactive Retinoid 2%
30ml- 9,80 EUR


Patrząc zewnętrznie, produkt ma również elegancki design; buteleczka z przyciemnionego szkła zaopatrzona w pipetę, która w sposób wygodny pozwala nam aplikować produkt o konsystencji mleczka w lekko żółtym zabarwieniu typowym dla produktów z retinolem.

Niech Was nie zwiedzie zawartość stężenia napisana na etykiecie, deklarowane 2% to tak naprawdę 0,2 %. The Ordinary łączy Hydroxypinacolone Retinoate ( nową, łagodniejszą generację retinoidów) i czysty retinol.



Z opisu na stronie producenta i sklepów angielskim możemy odczytać, że w produkcie jest tam 2% roztworu retinolu i retinoidu. Więc tak naprawdę w tej 30 ml buteleczce znajduje się 0,2 % czystego retinolu. 

Z ciekawości możecie zajrzeć na brytyjskie fora i poczytać wiele dyskusji toczących się na temat stężenia w tym produkcie.

Odnośnie moich odczuć na temat tego produktu; przy pierwszych użyciach czułam lekkie szczypanie i uwrażliwienie skóry. Natomiast efekt łuszczenia minimalny (oczywiście każda skóra reaguje inaczej). Jako pierwszy preparat z retinolem zda egzamin na 5-tkę, niestety z tą dostępnością jest tragicznie.

Jeśli jednak zdecydujecie się na zamówienie ze strony brytyjskiej warto skusić się na inne produkty, które są w świetnych cenach (sądzę, że do czasu).

Receptury produktów The Ordinary są wegańskie, bez parabenów, alkoholu oraz oleju mineralnego. Składy są bardzo proste, bez zapachu, barwników, oraz zagęszczaczy. Oleje The Ordinary są ekologiczne i tłoczone na zimno.



Na szczególną uwagę zasługuje serum Serum z Witaminą B3 i Cynkiem (Niacinamide 10% + Zinc 1%) oraz serum pod oczy z kofeiną i zieloną herbatą (Caffeine Solution 5% + EGCG). 
Naprawdę W-A-R-T-O!☺

Natomiast produkty w kwasami, marokański 100% olej arganowy oraz podkłady jeszcze nie zostały przeze mnie wypróbowane.Już nie mogę się doczekać!

Tak więc dobrnęłam do końca posta na temat retinolu. Dajcie znać, czy stosujecie preparaty z retinolem? A może macie inne sprawdzone kosmetyki z bohaterem dzisiejszego wpisu? :)


Sylwia Tomaszewska 
mgr kosmetologii

29 komentarzy:

  1. post petarda jak to Ty mówisz:)! mega profesjonalny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam działanie retionolu, pomijając oczywiście wylinkę ;) Mam teraz krem niskie stężeniem i już planuję kupić zapas, choć dzięki Tobie pomyślę tym z LIQ CR :)

    OdpowiedzUsuń
  3. od około 3 tygodni stosuje Granactive Retinoid 5% in Squalane The Ordinary i widać jego działanie :) Cera nabiera ładnego koloru, zmiany po wypryskach praktycznie są niewidoczne no i zero podrażnień. Jak na razie mega plus. Niacinamide również spisał się świetnie usuwając wypryski :D

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie kupię :) dziękuję za informacje na ten temat. uwielbiam czytać Twoje posty

    OdpowiedzUsuń
  5. Super edukacyjny wpis! Teraz będę wiedzieć na jakich podstawach organizować moją kosmetyczkę aby mieć gładką skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. w końcu ktoś poruszył ten temat. Widać ze ma Pani pojęcie, co prawda od niedawna śledzę ten blog ale jest świetny. Życzę Pani samych sukcesów;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam jeszcze tego produktu, ale kiedyś może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. TAK stosuje i uwielbiam efekty. Super post, ostatnio rozmawiałam z koleżanką o retinolu ale nie potrafiłam jej dokładnie opowiedzieć co to jest i jak działa na skórę. Dzięki takim postom jak ten zwiększa się świadomość kobiet na temat pielęgnacji domowej. Co do firmy The Ordinary niestety nie potrafię składać zamówień na stronach obcojęzycznych, chociaz jestem pewna że skoro polecasz to są wart zakupu. Może za jakiś czas będą w Polsce ;-) Serum od LIQ z witaminą C wersja rich tak mi podpasowało,że kolejny produkt z retinolem zamówię u nich. Aktualnie stosuję Sesderme ale nie widzę efektów, a cena jest nieprzyzwoicie wysoka. Super posy, tak trzymać. Basia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że przeczytałam Twój post, dużo się dowiedziałam i już wiem co do czego, w przyszłości na pewno skuszę się na jakieś serum z retinolem. Póki co używam właśnie kosmetyków The Ordinary. Przerobiłam serum z cynkiem i wit. B3, mam dwa peelingi z kwasami. Czaję się jeszcze na to serum pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używam serum z witaminą B3 i Cynkiem, produkt godny polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post, bardzo przydatny :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukalam informacji na temat retinolu i mozliwosci jego uzycia w warunkach domowych. Ten wpis jest super bo zawiera same konkretne informacje. Bardzo Ci za nie dziekuje. Napewno bede tu wracac! Pozdrawiam ☺

      Usuń
  13. Chętnie bym przetestowała ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie znam tego i nie za bardzo temu ufam :)

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie stosowałam preparatów z retinolem. Jak się wezmę porządnie za ten temat (bo zmarszczek i przebarwień przybywa) to będę miała na oku te trzy. :)
    Super post!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo profesjonalny post! Ja jeszcze nie odczułam potrzeby stosowania preparatów z retinolem ale myślę, że warto nabyć wiedzę na ten temat, by w przyszłości nie popełnić błędów. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Używałam serum od LIQ CR i bardzo dobrze je wspominam :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2017/11/klasyczny-paszcz-i-botki-w-hafty.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze wiedzieć o czymś takim, ale na razie nie dla mnie ;).

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy krem ze śluzem ślimaka firmy orientana można stosować w parze z reinolem. Jeśli nie to jaki krem z naturalnym składem. Mam 45 lat, cerę mieszaną że skłonnością do pryszczy. Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz na myśli krem pod oczy z Orientany to nie widzę przeciwskazań aby stosowac go z retinolem.Warto wykonać test skórny dla pewności 😊

      Usuń
  20. Na szczęście aktualnie nie muszę korzystać z preparatów, które posiadają w składzie retinol. Jednak bardzo zainteresował mnie twój wpis. Sądzę, że jeszcze nie raz do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny, bardzo przydatny post. Mam serum z retinolem i trochę bałam się go używać, ale dzięki Twoim cennym radom teraz wiem jak się za niego zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. siemka. Uwielbiam retinol, po nim efekty widać w szybkim czasie. Blog bardzo pomocny i profesjonalny, tak trzymaj buzka

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój wcześniejszy komentarz został usunięty ;/ To napiszę jeszcze raz, ze retinol należy do grupy retinoidów, więc jest ich częścią. Następnie na jakich badaniach/artykułach się opierasz, że nie należy łączyć retinolu z witaminą C? Nigdzie nie znalazłam takich informacji. Wszystkie profesjonalne firmy łączą zabieg retinolowy właśnie z witaminą C, więc chciałabym wiedzieć, skąd wzięłaś takie informacje. Proponuje jakąś merytoryczną odpowiedź, zamiast usuwanie komentarza:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj Marto :)

    Niestety nie widziałam Twojego wcześniejszego komentarza ( najwyraźniej go nie dodałaś poprawnie). Retinol to nie retinoid, często określa sie retinoidami wszystkie pochodne witaminy A; co nie jest poprawne.

    W poście pisałam o łączeniu witaminy C w pielęgnacji domowej, a nie w gabinecie. Współdziałanie witaminy A z witaminą C to temat do dyskusji, głównie względu na aspekty techniczne stworzenia formuły ( mu być stabilna i dobrze przyswajalna). Z witaminą A możemy łączyć pochodne
    witaminy C stabilne w okolicach obojętnego pH. W zabiegach, w których jest retinol i witamina C są spełnione odpowiednie warunki. 

    Biorąc pod uwagę , że w domu stosujemy różne preparaty z witaminą C nie polecam czytelnikom łączyć ich w jednym rytuale pielęgnacyjnych, a np jeden kosmetyk nakladać rano drugi wieczorem. Pozdrawiam 

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję za odpowiedź, chociaż nie do końca się z tym zgadzam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Laboratorium kosmetologa , Blogger